“Trzy lata temu nie wiedzieliśmy o swoim istnieniu. Może mijaliśmy się na ulicy, nawet nie zdając sobie sprawy jaka historia połączy nas później. Dwa lata temu w twoim samochodzie powiedziałam ci, że cię kocham, pierwszy raz. Pamiętam te emocje. Ty, dałeś mi wtedy moją ulubioną płytę w prezencie, bo stwierdziłeś że kwiatki są zbyt banalne, a ja jestem niezwykła. Mam ją do dziś, na samym szczycie moich wszystkich płyt. Lubię na nią patrzeć, bo budzi piękne wspomnienia. Zupełnie nie pamiętam tych złych, to dziwne, prawda? Lubię jej słuchać w nocy, gdy nie mogę spać, albo w samochodzie, gdy czeka mnie długa podróż. A dzisiaj? Dzisiaj myśląc o tobie nie czuje nic. Zupełnie. Obojętność. Rok temu na spokojnie mogłabym powiedzieć, że dałabym sobie uciąć za ciebie rękę. Dzisiaj prawdopodobnie nigdy bym ci jej nawet nie podała, gdybyś chciał mnie przeprosić za wszystko, co mi zrobiłeś. Takie jest życie. Przewrotne. Nie daje nam nic na zawsze. To dobrze. Bardzo dobrze.”— przemyślenia późnym popołudniem.
(via oschly)
1,500 notes










